ÿþ<!DOCTYPE HTML PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN"> <html> <head> <meta http-equiv="Content-type" content="text/html; charset=iso-8859-2"> <meta name="Description" content=" [wstaw tu opis strony] "> <meta name="Keywords" content=" [wstaw tu slowa kluczowe] "> <meta name="Author" content=" [dane autora] "> <meta name="Generator" content="kED2"> <title> Stowarzyszenie Zwitego Filipa Nereusza </title> <link rel="stylesheet" href=" [nazwa_arkusza_stylow.css] " type="text/css"> <SCRIPT> <!-- function displayWindow(url, width, height) { var Win = window.open(url,"displayWindow",'width=' + width + ',height=' + height + ',resizable=0,scrollbars=yes,menubar=no' ); } //--> </SCRIPT> </head> <body bgcolor="#ffffff" leftmargin="0" rightmargin="0" topmargin="0" bottommargin="0"> <center> <table width="100%" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr><td width="100%" background="goragrad.jpg" ><center> <table width="719" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr height="30"><td background="tlogora.jpg" width="719"> <td></tr> <tr><td width="719" background="bokig.jpg" width="719"> <table width="719" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr><td width="719"> <center><!--[if gte IE 6]><SCRIPT language="javascript" src="repairembed.js"><![endif]--></SCRIPT><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://active.macromedia.com/flash4/cabs/swflash.cab#version=4,0,0,0" id="top" width="699" height="360"> <param name="movie" value="top.swf"> <param name="quality" value="high"> <param name="bgcolor" value="#FFFFFF"> <embed name="Movie1" src="top.swf" quality="high" bgcolor="#FFFFFF" width="699" height="360" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/shockwave/download/index.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash"> </embed> </object><!--[if gte IE 6]></NOSCRIPT><![endif]--> </td></tr> </table> <center> </td></tr></table> </td></tr></table> <table width="719" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr><td background="tlo.jpg" width="719"> <table width="719" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr height="10"><td></td><td></td><td></td><td></td></tr> <tr valign="top" height="150"><td width="10" ></td> <td width="270" background="lewytlo.gif"> <img src="zdjecia.jpg" border="0" > <br /><br /> <center> <table> </table> <table> <tr><td width="11"></td> <td ><centeR> </td> <td width="11"></td> </table> </td><td width="429"> <img src="aktu.jpg" border="0" > <br /><br /> <table> <tr><td width="30"></td> <td> <font face="verdana" size="2" color="#F07927"><strong> Trzy niezwykBe dni... </strong></font><br><br> <font face="verdana" size="2" color="#000000"> Troch ju| czasu minBo od trzydniowego pazdziernikowego wyjazdu najstarszej grupy ( z  Czempiela do Brennej Le[nicy. Mamy jednak w pamici wszystkie jego szczegóBy, którymi pragniemy si podzieli. Prawda jest taka  nie umieli[my si dogada. CigBe zmiany skBadu grupy, wieczne kBótnie i konflikty   0 wspóBpracy. Wychowawczyni cigle wierzc w to, |e w koDcu si dogadamy zaproponowaBa trzydniowy integracyjny wyjazd w góry. O wykonanie  zadaD specjalnych podczas wycieczki poprosiBa grupk mBodzie|y z klubów, znanego nam ks. Piotra oraz dwoje rodziców. <br><br> Wycieczka rozpoczBa si w pitek po poBudniu. CaBa droga upBynBa na wspólnym [piewaniu. Szybkie zakwaterowanie, kolacja i ju| pierwszego wieczoru zaczBo si dzia... Po kolacji wyszli[my na boisko, gdzie w caBkowitej ciemno[ci poprzez ró|ne do[wiadczenia i gry integrowali[my si. Ciemno[ i cisza, jak mo|na zobaczy i usBysze w górach, wprowadziBy nas w magiczny klimat, potrzebowali[my siebie nawzajem - musieli[my sobie zaufa. Przedostatnim punktem programu byBo  [wieczowisko . Klubowicze dzielili si z nami tym, co oni rozumiej pod pojciem  zgrana grupa i dlaczego warto tak wBa[nie by. Gadali[my o marzeniach, przyjazni i odpowiedzialno[ci. To byBo dla nas zupeBnie nowe  tym razem nie wychowawcy rozmawiali z nami na powa|ne tematy, ale troch starsi kumple. Jeden z nich byB od niektórych z nas starszy tylko o rok. Szok. Klubowicze powiedzieli nam te| co nas czeka w nastpnym dniu i czego od nas oczekuj. Potem, chtne osoby spotkaBy si jeszcze na ogldaniu filmu: Kwiat pustyni . <br><br> Kolejny dzieD zaczB si od porzdnej rozgrzewki na [wie|ym, górskim powietrzu. ByBa musztra i dziaBanie na czas. Po [niadaniu wybrali[my si spacer w góry, podziwiali[my pikne krajobrazy i barwy jesieni, robili[my fotki. Po obiedzie podzielono nas na trzy zespoBy i wzili[my udziaB w grze terenowej. Przez kilka godzin chodzili[my po lasach i mierzyli[my si z ró|nymi zadaniami. Musieli[my: rozpali ognisko przy u|yciu kilku zapaBek, rozszyfrowa wiadomo[ci zapisane w alfabecie Morsa, przej[ przez  pajczyn , rozBo|y namiot, zjecha na linie rozwieszonej nad rzek i przetransportowa  rann osob na linie. Ostatnia z grup koDcowe zadania wykonywaBa w totalnej ciemno[ci, co byBo dodatkowym utrudnieniem, ale poradzili sobie [wietnie. Zadania wymagaBy od nas wspóBpracy i wzajemnego zaufania. Wieczorem spotkali[my si jeszcze na ognisku. I tym razem klubowicze zaproponowali podró|  w gBb siebie . Pytali o nasze spostrze|enia, my[li i uczucia, które towarzyszyBy nam przez caBy dzieD. Dzielili[my si wra|eniami. Krótko przed póBnoc ksidz Piotr, który wBa[nie wróciB z podró|y, zaprosiB chtne osoby na msz [wit (w domu, w którym mieszkali[my byBa kaplica). Cz[ z nas zdecydowaBa si na sen, a cz[ na wspóln modlitw. <br><br> Niedziel te| rozpoczli[my od rozgrzewki. Po [niadaniu, w dwóch grupach wyruszyli[my na Stary GroD. Po drodze znów Klubowicze przygotowali kilka ciekawych zadaD, a na szczycie czekaB ju| ksidz Piotr z górskimi (i nie tylko) opowie[ciami. Po poBudniu uczestniczyli[my we mszy [w., podczas której dostali[my od ksidza prezenty:) Ka|demu z nas wrczyB On dziesitk ró|aDca, przekonujc, |e ta modlitwa mo|e uratowa nam |ycie. <br><br> Potem ju| tylko pakowanie, powrót i |al, |e czas minB tak szybko. Na wyjezdzie do[wiadczyli[my tego, |e potrafimy ze sob wspóBpracowa, i |e mo|emy sobie ufa, na tyle by pokona lk i np. wej[ na wysokie drzewo, chodzi z zawizanymi oczami po lesie, czy da si wpi na lin. Teraz tylko musimy nauczy si sobie ufa w codzienno[ci i docenia to, |e mamy siebie i w trudnych sytuacjach mo|emy na siebie liczy. Wierzymy, |e nam si uda:)! Bardzo dzikujemy wychowawcom, ksidzu i rodzicom oraz klubowiczom, którzy dali nam dowód zgrania, wspóBpracy, zaufania i robienia dobrych rzeczy dla innych tak po prostu, za nic. Seba, Ziomal, Beny i Ago - dobrze, |e jeste[cie! <br /><br /><br /> </td> <td width="20"></td> </tr> </table> </td><td width="10"></td></tr> </table> <table width="719" cellspacing="0" cellpadding="0" valign="top" > <tr><td width="10"></td><td width="699"> <img src="dol.gif" border="0" > </td><td width="10"></td></tr> </table> </td></tr> <tr height="30"><td background="tlodol.jpg" width="719"><td></tr> </table> </body> </html>